15 października 2004

# 67

Po zerwaniu się z łóżka o 6 rano, dwunastu godzinach w pracy, w tym jakichś czterech w aucie, dwustu przejechanych dzisiaj łącznie kilometrach, półgodzinnym pobycie w domu na szybki kupiony i odgrzany w mikrofalówce obiad, bezowocnym wypadzie do kerfura po buty dla Kriczr i dwugodzinnym seansie w kinie, stwierdzam co następuje:

1. Piątkowe wieczory lepiej spędzać w domu, a nudne, ciągnące się w nieskończoność niedziele lepiej trawi się w kinie. Złamanie tej mądrej zasady grozi w mieście Wrocławiu trafieniem w sam środek piekła pełnego najebanych do nieprzytomności małolatów, robiących rotacje knajpiane w koszulkach z krótkim rękawkiem lub udających się do pobliskiej bramy na szybkiego pawia, śmierdzących wódą czterdziestolatków, którzy podrywają sprzedawczynię w Żabce i tłukących się butelek.

2. Od poniedziałku zaczynam drugą pracę, która tak naprawdę będzie moją pierwszą, bo obecna będzie tą drugą, znaczy się - popołudniową, i zastanawiam się jak połączę jedno z drugim oraz z trzecim czyli szkołą (o której chyba jeszcze nie wspomniałam, ale to już inną razą) i czwartym ale najważniejszym czyli Żużu. No nie wiem, nie wiem. Do kosmetyczki wybieram się od tygodnia, nie znalazłam czasu od powrotu z Sousse, żeby wypiłować, będące w stanie szczątkowym paznokcie, na rozmowę kwalifikacyjną do nowej pracy nie zabrałam nawet CV - tak obecnie na wariackich papierach mają się u mnie sprawy.
I nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam domowy obiad.

3. Polacy potrafią nakręcić dobry film. Kinowe wersje szkolnych lektur się nie liczą!! Żużu dzisiaj poznał mojego tatusia, nie wiedziałam tylko, że sprzedał swoją historię scenarzystom Pręgów. Żebrowski - mniej ą ę teatralnych gestów, trochę więcej rzeczywistości, więcej blokowiska, życia - i będzie ok, dostajesz dobry plus na zachętę.

4. Po zerwaniu się z łóżka o 6 rano, dwunastu godzinach w pracy w tym jakichś czterech w aucie, dwustu przejechanych dzisiaj łącznie kilometrach(...) naprawdę nie wiem, co ja tu jeszcze do ciężkiej cholery robię.

Brak komentarzy: